ZASKOCZENIE SAMYCH SIEBIE

Baby Using Computer

Zaskoczyliśmy samych siebie tworami wyobraźni na­zywanymi cywilizacjami i obezwładniającym wzrostem ilościowym. Przez większą część naszej łowieckiej prze­szłości przez dziewięćdziesiąt pięć procent naszej hi­storii liczebność populacji gatunku utrzymywała się na poziomie około jednego miliona. U zarania kultury rolnej skoczyła do stu milionów. Od nastania przemy­słu osiągnęła trzy miliardy siedemset milionów, a do r. 2000 osiągnie siedem miliardów. Stworzenie, które rozwinęło się w toku ewolucji, by żyć w grupach pięć- dziesięcioosobowych, może mieć z taką serią eksplozji populacyjnych i ich organizacyjnymi konsekwencjami tylko kłopoty. Większość z tego, co przyjmujemy jako oczywisty element natury ludzkiej, jest w istocie koń­cowym produktem patologicznych wydarzeń towa­rzyszących spętaniu naszych łowieckich osobowości. Wszyscy dzielimy ten los — depcząc sobie nawzajem po piętach. Bez uchwycenia tej perspektywy nigdy nie zrozumie­my ani siebie samych, ani naszych społeczeństw, ani na poły sprzyjającej nam, na poły destrukcyjnej roli na­szych wytwarzających kulturę mózgów. Musimy zdo­być się na odważny i rewolucjonizujący krok myślowy: zrozumieć, że cywilizacje rolnicze i przemy­słowe nie wprowadziły żadnych zmian w podstawowej strukturze ludzkiego zwie­rzęcia. Nasza struktura obwodów jest przystosowana do polowań do emocji, lęków i związków społecz­nych, których potrzebowaliśmy, by przetrwać na ło­wieckiej drodze życia. Nasze obwody mają strukturę opartą w zasadzie na modelu naczelnych.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply