PORUSZANIE SIĘ

Wiemy, że chód kro­czący — charakterystyczny dla naszego gatunku sposób poruszania się — był przystosowaniem się do życia ło­wieckiego w sawannach. W jakiej mierze nasze zacho­wanie się jest podobnego rodzaju adaptacją?Nie są to łatwe pytania. Nie jest nawet łatwo wska­zać właściwy sposób ich stawiania. Tradycja naukowa i mądrość pozanaukowa przemawiają przeciwko biolo­gicznemu podejściu do człowieka — a jednak jest on tylko jednym z wielu gatunków zwierząt. Dopóki pano­wał nad innymi, mógł głosić swoją niezależność od na­tury i uchodziło mu to bezkarnie. Teraz, gdy grozi mu wyginięcie, musi uznać swoją wspólnotę z innymi ga­tunkami przynajmniej pod jednym względem: żaden gatunek nie jest święty — i każdy albo przystosuje się, albo zginie. Pozostaje więc tylko jeden sposób rozsąd­nej oceny naszej przyszłości: dojść do ładu z procesem ewolucji naszego zachowania się w przeszłości.W tym celu musimy spróbować wykryć prawidłowoś­ci ludzkiego zachowania się — zachowania się człowie­ka w społeczeństwie — i zrozumieć znaczenie adapta­cyjne. które miały niegdyś.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply